E K S T R A W E R T Y C Z N Y   O J C I E C   D Y R E K T O R

K A T E G O R I E
Całość (85)
Polityka(36)
Kultura(18)
Rozmaitości(16)
Ĺťycie(14)
P R Z Y J A C I E L E
Annie
BTD
Ewidentnie
Hemoroid
Kirek
Kilvanteer
Magnes
Nixos
Neurocide
Neurocide @ polter
Nolron
Trip
Zymnos (Sim)
O D W I E D Z O N Y
przez liczniki gości
P O P E Ł N I O N Y C H
notek: 85
S Z N U R K I
Oznaczenia na blogu
Underground Pub
Moorhold
Knight of Darkness
Jakub Wędrowycz
Basoofka
A R C H I W U M
[ 2015 ] 09 08 07 06 05 04 03 02 01 [ 2014 ] 12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01 [ 2013 ] 12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01 [ 2012 ] 12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01 [ 2011 ] 12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01 [ 2010 ] 12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01 [ 2009 ] 12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01 [ 2008 ] 12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01 [ 2007 ] 12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01 [ 2006 ] 12 11 10 09
P L A Y L I S T A
P O P I E R A M

Roman Giertych - strona




Najlepsze Blogi
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl

notka popełniona 23 maja 2008 Główna
prznosiny

Kontynuacja bloga: http://wesyr.blogspot.com

komentarzy: 0 | Link


notka popełniona 28 listopada 2007 Rozmaitości
ZABIJ SOBIE

Wyczytałem w necie (dziennik "Polska"), że najnowszą modą polaków jest posiadanie własnego paralizatora. Jak można się z owego artykułu dowiedzieć (http://www.polskatimes.pl/2,10152.htm) sprzedaż tych urządzeń wzrosła osiemnastokrotnie i z powodzeniem zastępują prezentowaną na święta bieliznę czy pościel.

Nic tylko znaleźć dobrego dostawcę w Chinach, zamówić kontener i sprzedawać pod hasłem: "Kup paralizator. Zabij sobie kogoś na lotnisku.". Myślę, że pójdą jak świeże bułeczki.

komentarzy: 1 | Link


notka popełniona 27 listopada 2007 Ĺťycie
ZIMA ZASKOCZYŁA

Zima zaskoczyła nie tylko (jak zwykle zaskoczonych) drogowców, ale i kierowców, których umiejętności radzenia sobie w trudnych warunkach są po prostu żenujące. Pamiętam, że w 10 lat temu kiedy robiłem prawo jazdy, obowiązkowy program nakazywał 10 godzin jazd po mieście i 10 godzin na placu. Teraz jest to chyba 30 godzin jazd z czego większość to jazda w ruchu ulicznym. Jednak nauczenie ludzi jazdy w śniegu czy na śliskiej nawierzchni leży całkowicie.

Do pracy jeżdżę zazwyczaj 15 minut. Dzisiaj, po raz kolejny, kiedy spadł śnieg jechałem niemal 40 minut. A do pracy mam całe 10 km. Skąd to wydłużenie czasu? Głupota, niedouczenie i strach większości kierowców. Głupota - nieodśnieżone auta - głównie przy pomocy wycieraczek, zaparowane szyby, czapki pozakładane na oczy, słowem zero widoczności pomimo "siedzenia na kierownicy". Niedouczenie - jazda 20km/h, ostre hamowanie, wyprzedzanie samochodu jadącego 20km/h z szybkością 25km/h, wymuszanie pierwszeństwa!!! Strach - rozumiem, że jest dość ślisko, ale ja jadę 60-80km/h i jest ok, inni 20-30km/h i lądują w rowach, na drzewach, płotach. Widze te przerażone oczy, kiedy trzeba przyhamować i ruszyć z miejsca. Żenada.

A drogowcy o zimie w końcu listopada nigdy nie słyszeli. Ale jak zawsze są gotowi na śnieg w czerwcu.

komentarzy: 9 | Link


notka popełniona 25 listopada 2007 Ĺťycie
NIEZŁA GRUPA

Przed chwilą zakończyło się losowanie grup europejskiej części eliminacji do Mistrzostw Świata w RPA 2010.

grupa 3: Czechy, Polska, Irlandia Płn., Słowacja, Słowenia, San Marino

Losowanie jak na mój gust dobre. Przeciwnicy nie są nazbyt wymagający i z pomocą Leo możemy powalczyć o pierwsze miejsce w grupie. Czesi grają dobrze, ale są do ogrania. W sumie jak każdy. Fajna sprawa, z punktu widzenia kibica, jest taka, że przeciwnicy są w większości za miedzą. I kto wie może pokuszę się na jakiś mecz w Czechach czy na Słowacji.

komentarzy: 3 | Link


notka popełniona 23 listopada 2007 Rozmaitości
MOORHOLD

Serwis Moorhold.net założyłem wraz z Drago (Bartkiem) ponad 6 lat temu. Od tego czasu miał chwile dobre i złe. Niestety tych złych więcej. Głównie z winy lenistwa, braku czasu, chęci i całej masy innych przyczyn, które wynikają z pierwszej przeze mnie wymienionej.

Było kilka prób wskrzeszenia serwisu. Jedne mniej inne zupełnie nieudane. Ale pojawiło się światełko w tunelu. Nadal są chętni, są ludzie, którzy chcą Moorholda, a ja nie umiem z niego zrezygnować. I przy odrobinie zapału, dobrej woli miejmy nadzieję, że wrócimy do życia.

Od dwóch dni pracujemy z Bulkersem nad nowym, łatwym silnikiem (CMS), który pozwoli usprawnić działanie serwisu, który moim zdaniem umarł przez brak możliwości tworzenia go przez użytkowników. Teraz ma to być inaczej.

Po latach znowu chcę żeby to żyło. Choć moja praca włożona w treść będzie inna niż kiedyś, to postaram się przetrzeć szlak, dać możliwości rozwoju i motywacji.

komentarzy: 5 | Link


notka popełniona 19 listopada 2007 Ĺťycie
EURO 2008

Nie ma chyba osoby, która by meczu nie widziała, a jeżeli nie widziała całego to skróty, a jeżeli tego nie to urywki meczu i zachowań kibiców w programach informacyjnych. Piękne i wzruszające. Nie da się tego ukryć.
Kiedy Leo obejmował kadrę i powiedział, że wprowadzi nas do Euro 2008. Sam się z niego śmiałem. I niech rzuci kamieniem pierwszy ten, który myślał inaczej.
Teraz, po półtorarocznej pracy selekcjonera (a wcześniej po wygranej z Portugalią i nieprawdopodobnym "nosie" do zawodników) muszę mu zwrócić honor, co też od razu czynię. Dziękuję.
Piękne są obrazki uradowanych, na co dzień smutasów, obywateli nieokreślonego jeszcze numeru Rzeczpospolitej. Śpiewający, skaczący - po prostu "jest radość!". Budujące scementowania poczucia narodowej wspólnoty.
Ale. Zawsze jest "ale". Do tego sportowo-narodowego święta musiał swoje krótkie rączki wepchnąć Lecho Ka Czi, żeby samemu też coś ugrać. Jak go prze kilka tygodni nie było, gdyż zajęty był obrażaniem się na wszystkich i wszystko, tak teraz wyrwał się z odznaczaniem Beenhakkera Krzyżem Zasługi. Wszystko ładnie pięknie, ale nie przeginajmy pały. Awans awansem, sukces sukcesem, ale niech Ka Czi trzyma się od tego z daleka. Na szczęście swoim krętactwem nie jest w stanie przyćmić sportowego wydarzenia stulecia.
Choć radość skończy się 2 grudnia, po losowaniu grup Euro 2008.

komentarzy: 2 | Link


notka popełniona 16 listopada 2007 Polityka
SPIEPRZAJ DZIADU

Spieprzaj dziadu! I więcej nie wracaj. Dzisiaj można pić z okazji zakończenia rządów pisiorów. Niestety z drugą kaczką męczyć będziemy musieli się dłużej, ale i z nim się społeczeństwo upora przy okazji nowych wyborów prezydenckich.

Notka krótka, wyrażająca nadzieję, że nie będę musiał już toczyć piany z powodu pisorów.

Spieprzaj dziadu!

komentarzy: 3 | Link


notka popełniona 9 listopada 2007 Kultura

Jack Reacher jak zwykle pojawia się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze. Pewnego poranka jest on świadkiem porwania młodego chłopaka wyjeżdżającego z college’u. Po krótkiej strzelaninie, w której zabija dwóch porywaczy, przypadkowego policjanta i ochroniarza z uczelni, ratuje chłopaka z opresji samemu ładując się w niezłe bagno. Jak się okazuje nie była to pierwsza próba porwania Richarda Becka, a on sam w ramach podziękowania proponuję Reacherowi ukrycie się przez policją w domu swojego niezwykle bogatego ojca. Kiedy docierają do domu Becków Jack zostaje na noc zamknięty w odosobnionym pokoju. Wtedy też... wszystko wywraca się do góry nogami.

Jak to zwykle u Lee Childa wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie; kiedy już jesteśmy pewni, że podążamy właściwym tokiem myślenia, autor udowadnia nam, że jest dokładnie odwrotnie. Lekkość pióra i ciekawe pomysły nie pozwalają się od książki oderwać. Pomimo jej objętości (niemal 500 stron) połknąłem ją w jeden dzień. I polecam to każdemu kto lubi dobrą, wartką akcję i Jacka Reachera.

Ocena 8/10

komentarzy: 2 | Link


notka popełniona 8 listopada 2007 Kultura
RATATUJ

Korzystając z rzadkości, jaką jest wolny sobotni wieczór, postanowiliśmy się z Ania wybrać do kina, na jakiś pogodny film. A żeby poczuć się bardziej wolnym wybraliśmy się do bielskiej Sfery na Ratatuj. Widzieliśmy zwiastuny kreskówki kilka miesięcy temu i wydała się wystarczająco interesująca by wydać kilka złotych na bilety (i jak się okazało było to doskonałą inwestycją w niemal dwie godziny świetnej rozrywki).

Głównym bohaterem filmu jest Remy, niezwykły szczur, który zdecydowanie różni się od swoich pobratymców – obdarzony jest on węchem doskonałym i uwielbia doskonałą kuchnię – tak jeść jak i gotować. Przez jego zapędy kulinarne całe stado Remiego zmuszone jest uciekać z doskonałej, cichej kryjówki na przedmieściach Paryża. Sam winowajca gubi się i po niedługim czasie trafia do najlepszej paryskiej restauracji Auguste’a Gusteau. Remy czuje się jakby trafił do raju (z resztą wyimaginowana postać zmarłego Auguste’a tylko to potwierdza), ale szybko zauważa, że przeżycie, a co dopiero spełnienie kulinarnych marzeń dla posiadacza długich wąsów i ogona jest awykonalne. I wtedy poznajemy druga ważna postać – Luigiego, kuchennego pomywacza. Po całkiem przypadkowym poznaniu tychże postanawiają zostać zespołem – Luigi jako wykonawca idei Remy’ego.
A przewijające się jak mantra przez cały film zdanie „gotować każdy może” nabiera nowego sensu.

Film Ratatuj porywa nas na niemal dwie godziny w zabawny, bajkowy świat, w którym (jak to w bajkach) nieprawdopodobne rzeczy mają miejsce w nieprawdopodobnych okolicznościach, wzbogacony do tego doskonałą animacją ze studia Pixar, świetnymi dialogami i wyważonym humorem. Świetna rozrywka, którą gorąco polecam.

Ocena 9,5/10

komentarzy: 8 | Link


notka popełniona 25 października 2007 Polityka
PRZEGRANY ZNACZY WYGRANY

U schyłku (a raczej upadku i to z hukiem) rządów pisiorstwo wprowadziło nową definicję zwycięstwa. Otóż Jaro Ka Czi kiedy przegrywa to wygrywa. Tak było po debacie, kiedy opinia publiczna oraz eksperci jednogłośnie okrzyknęli Tuska zwycięzcą, Ka Czi stwierdził, że to on wygrał. Po przegranych wyborach (nie pamiętam teraz dokładnie) Suski lub Kurski stwierdził, że te wybory są przegraną, ale wygraną pana premiera (celowo piszę małymi literami, żeby Ka Czi mógł dosięgnąć). Jak dla mnie logika oczywista - zapoczątkowana już na początku, kiedy to nikt nie będzie mówił "im", że białe jest białe, a czarne jest czarne.

Kaczyński jako zakompleksiony, chory psychicznie człowiek nie posiada za grosz honoru i godności. Nie widzi, że największą przyczyną upadku jest on sam. A te niemal 70% społeczeństwa, które głosowało przeciw pisiorom należy do układu. Z tym, że główny układ jaki powstał, to jego własny...

Abstrahując już od logiki pisiorowej trzeba na uwadze mieć, że PO wcale partią idealną nie jest. Składa się bowiem z ludzi. W samym sejmie 209 osób, setki czy tysiące działaczy z niższych szczebli ciężko ogarnąć, których jeden Tusk nie upilnuje. A jacy są ludzie to każdy wie. Na pewno PO zaliczy jakieś wpadki. Na pewno ktoś coś ukradnie, ktoś weźmie w łapę, ktoś chlapnie jakieś głupie hasło. Ale przynajmniej znikną z pola widzenia mordy pałające nienawiścią do wszystkich i wszystkiego co żywe. I ogromne plusy biję u mnie Tusk, Komorowski czy Zdrojewski, którzy wprowadzają do Sejmu, jako władza, język kultury, wyważenia, delikatności i zrozumienia. I jeżeli to podtrzymają, zrealizują część swojego programu i nie dadzą się sprowokować kaczorom to wróżę im rekord w postaci wygrania drugich z rzędu wyborów.

A na koniec deser muzyczny. Kawałek Marilyn Mansona pod niezbyt wymownym tytułem "President Dead".

Edit: Nadesłane przez Skoluda. No comment.

komentarzy: 4 | Link



Kratko-grafika pobrana z sieci. Szablon za: Urszula Łupińska